wtorek, 6 maja 2008

Brudny storyboard


Uwaga - zdradzamy! Póki co, kulisy naszej pracy... A jest o czym pisać - droga od scenariusza do gotowego filmu jest bowiem długa i kręta niczym wąż boa. Jednym z pierwszych etapów było stworzenie “brudnego storyboardu”, czyli serii uproszczonych rysunków, które były wynikiem wstępnej analizy scenariusza i zarazem pierwszą próbą przełożenia go na język filmu. Prace nad tym elementem produkcji pochłonęły nas zupełnie. Rysunki powstawały w: studiu producenta, naszych domach, a także w holu Domu Kultury Włochy. Efekt? Trzydzieści pięć plansz w formacie A1 w całości wypełnionych rysunkami, mnóstwo zużytych flamastrów, kilometry taśmy klejącej i wiele pustych pudełek po pizzy. Fragment “brudnego storyboardu” upubliczniamy.

1 komentarz:

sgsman pisze...

Fajne! Ciekawe, czy ktoś kiedyś to udostępni w formie albumu lub elektronicznej? Albo "czysty" storyboard?...